Taksówka wije się przez miejskie arterie, a jej cichy szum stanowi ostry kontrast dla burzy szalejącej w sercu Zofii. Na zewnątrz życie toczy się nieubłaganie – ludzie pędzą z pracy do domu, dzieci bawią się w parkach, pary spacerują trzymając się za ręce – ale w samochodzie cisza wisi jak pogrzebowy całun. Zofia wpatruje się przez okno, nie widząc tak naprawdę niczego, a jej odbicie majaczy na sz






