Odgłos obcasów Sophie niósł się echem po pustym szkolnym korytarzu jak wystrzały, każdy stuk o wypolerowaną podłogę współgrał z łomotaniem jej serca. Znajomy zapach kredy i dziecięcych prac plastycznych nie mógł zamaskować mdłego uczucia strachu, które ściskało jej żołądek. Zostawiła trzy klientki czekające w salonie, z włosami w połowie zrobionymi, w chwili, gdy odebrała telefon. Nic innego się n






