Biuro wydawało się duszne. Lily stała przy swoim biurku, mocno przyciskając telefon do ucha. Wolną ręką kurczowo trzymała się krawędzi biurka, żeby utrzymać równowagę, gdy głos Ethana przesączał się przez głośnik – gładki, natarczywy i nieustępliwy.
„Nie możemy po prostu udawać, że nic się nie stało, Lily” – mówił Ethan, jego ton był niski i przekonujący. „Czułaś to. Nie możesz mi powiedzieć, że t






