Gale zamrugała i przypomniała sobie coś.
– Ty... naprawdę przyszedłeś do działu biżuterii, żeby osobiście mnie szukać?
Odwrócił wzrok i nie odpowiedział.
– Dobra, dobra, ja pójdę pierwsza. Nie będę wam przeszkadzać. – Paula osiągnęła swój cel i nie chciała zostawać ani chwili dłużej.
W tym momencie podszedł lekarz.
– Gale, przygotuj się. Połóż się na tamtym łóżku.
Stała w bezruchu.
Shawn zobaczył






