languageJęzyk

Rozdział 18

Autor: Aeliana Moreau 13 lut 2026

Gale nie miała już ochoty mu się tłumaczyć, więc po prostu odwróciła głowę.

Miał tak przystojną twarz, a jednocześnie tak niewybaczalnie okrutne usta!

– Za mną – rzucił głębokim głosem Shawn.

Niechętnie ruszyła w stronę drzwi głównej sypialni. Gale miała właśnie odchylić kołdrę, gdy poczuła ucisk w talii, a on pchnął ją na ścianę.

Powiedział zachrypniętym głosem:

– Dałem ci dwadzieścia tysięcy dolarów. Musisz wypełnić swoje obowiązki jako moja żona.

– Ty... mówisz poważnie?

– Co, wzięłaś pieniądze i nie chcesz nic robić? Hę?

Gale nerwowo podrapała się po dłoni i powiedziała:

– Shawn, nie dotkniesz mnie.

– Doprawdy? Więc mnie wypróbuj.

Ręka Shawna zaczęła się przesuwać.

– Shawn... Ja... Jestem córką twojego wroga. Naprawdę potrafisz to zrobić?

Gdy tylko padły te słowa, atmosfera natychmiast stała się grobowa.

Gale mogła jedynie go prowokować w zamian za własne bezpieczeństwo!

– Tak, dziękuję za przypomnienie. – Shawn chwycił ją za tył głowy i wycedził przez zęby: – Ale nie myśl sobie!

– Oddam ci to później!

– Jeśli mnie zadowolisz, nie będziesz musiała oddawać.

Oczy Gale rozszerzyły się.

On...

Shawn powiedział:

– Nie masz wyboru. Od dnia, w którym wpadłaś w moje ręce, całkowicie straciłaś prawo wyboru, rozumiesz?

Oczywiście Gale rozumiała, co miał na myśli mówiąc „zadowolisz mnie”.

– Hę? – Shawn uniósł brwi z niezadowoleniem. – Dlaczego jeszcze nie zaczęłaś?

Gale przygryzła dolną wargę.

– Możesz iść do Susan.

– Dlaczego miałbym? – Shawn pochylił się i dotknął czubka jej nosa. – Oczywiście, to zachowane na noc poślubną... a ty zasługujesz na to, by zostać zbrukaną!

Faworyzowana Susan mogła zachować swoją godność, ale ona nie miała takiego prawa!

Shawn zawsze dotrzymywał słowa, więc była skazana na brak ucieczki.

Z determinacją w duchu Gale zamknęła oczy i przygotowała się do walki.

Nagle jej ciało zostało gwałtownie odrzucone...

Shawn powiedział wściekle:

– Jesteś taka łatwa, Gale!

Jej plecy uderzyły mocno o róg łóżka. Bolało bardzo, ale poczuła tylko ulgę.

Świetnie!

Shawn w końcu się nią znudził!

Widząc jej lekko drżące rzęsy i zarumienione policzki, pożądanie Shawna wzrosło.

Nie mógł tak dalej postępować. Jeśli znów z nią zadrze, czuł, że prędzej czy później wpadnie w pułapkę, którą sam zastawił!

W końcu był normalnym mężczyzną!

Siedząc w sportowym samochodzie, Shawn zadzwonił do Williama:

– Czy leki, które mi przysłałeś, mają jakieś skutki uboczne?

– Rzeczywiście, jest pewien drobny...

– Mów!

William odpowiedział:

– Panie Wood, lek zwiększy pański popęd seksualny.

Twarz Shawna pociemniała.

– Dlaczego nie powiedziałeś mi wcześniej?

– To bardzo normalne zjawisko. Panie Wood, jest pan młody i w kwiecie wieku. Sugeruję, aby znalazł pan czas na wizytę w szpitalu na badania. Jakość pańskiego nasienia musiała się już znacznie poprawić – powiedział William.

Shawn rozłączył się bez słowa i gwałtownie wcisnął pedał gazu. Sportowy samochód wydał głośny ryk i wyjechał z Temperley Hall.

W loży VIP w barze Shawn pił ponuro jeden kieliszek za drugim.

Joe ziewnął i powiedział:

– Jesteś już głową rodziny. Jak możesz wciąż wychodzić na drinka tak późno? Nie boisz się, że twoja żona będzie zła?

– Zamknij się.

– Nawet po kłótni i tak skończycie razem w łóżku.

Shawn powiedział chłodno:

– Nie mam z nią żadnej relacji.

Joe rozłożył ręce i stwierdził:

– Nie potrafisz kłamać. Widzę to w twoich oczach. Bracie, na tym świecie miłości nie da się udawać.

Miłość?

Czy on kocha Gale?

Absurd!

– Myślę, że oszalałeś. – Shawn odstawił ciężko szklankę. – Umowa rozwodowa została podpisana. Załatwię formalności, gdy tylko minie czas.

Joe przypomniał uprzejmie:

– Nie jest za późno, żebyś ją teraz podarł.

– Uwierzyłbyś mi, gdybym powiedział, że ją podarłem?

Joe wzruszył ramionami i rzekł:

– Śmiało, upij się. Ja idę tańczyć.

Po tych słowach wmieszał się w tłum na parkiecie i tańczył blisko gorących piękności.

Shawn ze złością szarpnął za krawat. Wolałby zostać tutaj, niż iść do Susan.

Zawsze czuł... że ona różni się od kobiety z tamtej nocy.

Następnego dnia Gale otrzymała telefon ze szpitala.

Rozmówca powiedział:

– Dzwonię ze Szpitala Miejskiego w Sea City. Wyniki twoich ostatnich badań są gotowe. Proszę przyjść je odebrać.

– Dobrze.

Po podaniu nazwiska w dyżurce pielęgniarek, Gale otrzymała wyniki badań.

Otworzyła kopertę i po przeczytaniu raportu kompletnie osłupiała!

Czytała go w kółko, ale wciąż nie mogła uwierzyć własnym oczom...

„Czwarty tydzień ciąży”.

Naprawdę była w ciąży!

Tamtej nocy spędziła z tym nieznajomym mężczyzną tylko jedną noc, więc to dziecko należy do niego!

Nawet nie wie, kim jest ojciec dziecka!

Co powinna teraz zrobić?

Gale wpadła w panikę. Gdyby Shawn się o tym dowiedział... Nie potrafiła sobie wyobrazić, jak bardzo byłby wściekły!

Więc, czy powinna usunąć ciążę?

Aborcja była szkodliwa fizycznie, wymagała pieniędzy i odpoczynku w łóżku.

Gale nie mogła sobie pozwolić na żadne z powyższych.

Co więcej, nie mogła znieść myśli o zrobieniu tego. To życie – jej własne dziecko.

Odejść?

Nie potrafiła ochronić samej siebie. Jak miałaby wychować dziecko?

– Kochanie, dla ciebie jest już za późno... – Gale zmarszczyła brwi z troską i delikatnie zakryła podbrzusze. – Co mamusia powinna zrobić?

Gale była w transie. W jej głowie panował chaos i idąc, wpadła na kilka osób.

– Przepraszam, przepraszam... – przepraszała odrętwiale, spuszczając głowę.

Susan zobaczyła ją z daleka.

– Hej, czy to nie Gale?

Susan poczuła, że coś jest nie tak i podeszła do dyżurki pielęgniarek.

– Ta kobieta o imieniu Gale Warm, czy jest chora?

– Przepraszam, nie możemy ujawniać prywatności pacjenta – odpowiedziała pielęgniarka.

Susan uśmiechnęła się.

– Martwię się o nią, więc proszę o pomoc.

Potajemnie wcisnęła pielęgniarce kilka banknotów.

Pielęgniarka szepnęła:

– W ciąży, czwarty tydzień.

Twarz Susan zmieniła się diametralnie...

Gale była w ciąży i to było dziecko Shawna!

Gdy tylko Gale wyszła ze szpitala, otrzymała telefon od Shawna:

– Gdzie poszłaś? Wracaj!

– Dobrze.

Shawn właśnie wrócił do domu po piciu. Gdy dotarł na miejsce, stracił panowanie nad sobą.

Był jeszcze bardziej zdenerwowany, gdy pomyślał, że upił się z powodu Gale.

Co z dotykaniem jej? A co, jeśli jej nie dotknie?

Zawsze postępuje zgodnie ze swoim nastrojem!

Gale weszła do salonu i poczuła silny zapach alkoholu.

– Więc poszedłeś wczoraj pić?

Shawn gestem palca przywołał ją do siebie.

– Chodź tutaj.

Podeszła posłusznie. Gdy tylko znalazła się przed nim, została nagle wciągnięta w jego ramiona.

– Tak, jestem pijany i jeszcze nie wytrzeźwiałem!

– W takim razie przygotuję ci coś na otrzeźwienie.

Jednak Shawn przytrzymał ją pod sobą.

– Dlaczego miałbym trzeźwieć dla ciebie? Żeby tłumić męską naturę dla ciebie? Myślisz, że jesteś tego warta? Gale, chcę cię teraz i oszczędzę ci wielu bezsennych nocy!

Jego siła była zadziwiająco duża, a Gale stawiała energiczny opór.

Była w ciąży, a stan jej dziecka nie był jeszcze stabilny, więc Shawn nie mógł jej dotknąć!

– Shawn, dlaczego jesteś pijany...

– Bądź grzeczna, a nie będziesz zbytnio cierpieć!

Podczas szamotaniny z jej torebki wypadły wyniki testu ciążowego!

Źrenice Gale rozszerzyły się...

Cholera! Zapomniała go podrzeć!

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 18: Rozdział 18 - Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości | StoriesNook