Susan leżała na ziemi, cała we krwi, na samym dole schodów. Nie ruszała się wcale, ale po bliższym przyjrzeniu się widać było, że wciąż oddycha.
Shawn podszedł i zatrzymał się przed nią.
Im bardziej nienawidził siebie, tym bardziej nienawidził Susan!
Ta kobieta zrujnowała wszystko, co miał!
„P… Panie Wood…” Susan powoli podniosła głowę i powiedziała: „Niech mnie pan wypuści… Ja… ja naprawdę wiem…






