languageJęzyk

Rozdział 7

Autor: Aeliana Moreau 13 lut 2026

Z tej sytuacji nie było wyjścia.

Gale spojrzała w bok i zobaczyła Paulę oraz Jenny siedzące przy oknie, patrzące na nią i wzdychające jednocześnie.

Natychmiast wyszła, uznając, że pozostanie tam dłużej nie jest dobrym pomysłem.

Jednak Jenny nie miała zamiaru tak łatwo jej wypuścić!

„Sprzątaczko, czekaj chwilę”. Jenny postąpiła krok naprzód i siłą zaciągnęła ją do Pauli.

„Ciotko Paulo, jak ją przed chwilą nazwałaś?”

„Pani Wood!”

„Co!? T... To jest nowa żona Shawna?”

Paula kiwnęła głową. „Tak. Kiedy pojechałam do Rezydencji Temperley zawieźć mu trochę zupy, widziałam ją. Nie mogę się mylić!”

Wtedy Shawn stanął w jej obronie, zawstydzając Paulę. Paula była małostkowa i przysięgła sobie, że pewnego dnia się zemści.

„Ahhh!!” Jenny wrzasnęła z wściekłości tak, że mogłaby wybić szyby. „Ona jest w istocie tą lisicą!”

„Ale... Jenny, dlaczego nazwałaś ją sprzątaczką?”

„Ponieważ kiedy ją zobaczyłam, myła podłogę w biurze!”

Paula nie mogła w to uwierzyć i zapytała: „Naprawdę?”

Jenny opowiedziała, co się stało, i dodała: „Shawn w ogóle jej nie pomógł!”

To nie wyglądało dobrze dla Gale.

Zachowała spokój i strząsnęła rękę Jenny. „Pomyliłyście mnie z kimś”.

Jenny powiedziała: „Niemożliwe! To ty! Byłaś tą podłą sprzątaczką, która czyściła mi buty!”

„Panno Jenny, proszę udać się do szpitala do okulisty, gdy będzie miała pani czas”. Gale chciała odejść, ale Paula ją zatrzymała. „Dobrze, Jenny przeprasza za to, co zrobiła, ale jestem twoją teściową. Dlaczego nie przywitałaś się ze mną, kiedy mnie zobaczyłaś?”

„Paulo, nie rozpoznałam...”

Paula posłała jej znaczące spojrzenie. To nie był jej pierwszyzna. Paula zaczęła łączyć fakty w głowie i zrozumiała, co się dzieje.

A więc... okazało się, że pani Wood wcale nie cieszy się względami męża! Inaczej jak mogłaby czyścić buty Jenny?

Odkąd Paula wżeniła się w rodzinę Woodów, Shawn jej nie lubił i znajdował wszelkie preteksty, by występować przeciwko niej. A więc Shawn urządzał dla niej przedstawienie!

Paula pociągnęła Gale, by usiadła obok niej: „Cóż, skoro już tu jesteś, brzydka synowa musi przywitać się z teściami”.

„Mam jeszcze coś do zrobienia, więc nie mogę ci towarzyszyć, Paulo”.

„Jak mnie nazwałaś?”

Gale odpowiedziała: „Cóż... mój mąż też cię tak nazywa”.

Shawn kazał jej się spoliczkować, ponieważ przeprosiła Paulę... Nie zapomniała o tym.

Było oczywiste, że Shawn bardzo nienawidził tej macochy.

Paula powiedziała zjadliwie: „Jak śmiesz tak mówić? Za jak głupią się uważasz?”

„Zgadza się. Nie wolno ci nazywać Shawna mężem!”

Twarz Gale stała się zimna. „Słuchajcie, powtórzę to jeszcze raz, wychodzę. W przeciwnym razie wezwę policję”.

Kiedy była w szpitalu psychiatrycznym, starała się wyglądać na nietykalną, aby inni nie odważyli się jej dręczyć.

Mogła wdrożyć to, co przećwiczyła, na Jenny i Pauli, a lata praktyki podpowiadały jej, że to zadziała. Gale wyszła, nie oglądając się za siebie.

Niespodziewanie Paula pobiegła za nią, gdy tylko wyszła z restauracji. Złapały Gale za ramiona i zaciągnęły ją do samochodu.

„Puszczajcie!” Krzyknęła do przechodniów: „Pomocy! Ratunku!”

Paula uśmiechnęła się i powiedziała: „To moja synowa. Pokłóciła się z moim synem i uciekła. Właśnie miałam zabrać ją do domu...”

Przechodnie widzieli, co się dzieje, i odwracali wzrok.

Gale nie mogła dorównać im siłą, więc została wciągnięta do samochodu.

Paula uszczypnęła ją mocno: „Hej, arogantko. Muszę ci dać dziś nauczkę!”

Gale powiedziała: „Jak śmiecie! Jeśli Shawn się dowie, nie daruje wam!”

Jenny odpowiedziała dumnie: „Myślisz, że Shawn... obrazi rodzinę Pauli dla ciebie, sprzątaczki?”

„Tak!”

Samochód odjechał z piskiem opon.

...

W sali konferencyjnej siedziby głównej Grupy Wood, Shawn podniósł nadgarstek i spojrzał na zegarek po spotkaniu.

„Panie Wood, lunch jest gotowy” – powiedziała Fiona.

Skinął głową i nagle o czymś sobie przypomniał. „A co z nią?”

„Err... Zaraz się z nią skontaktuję”.

Fiona słynęła w firmie z dobrego serca. Poza tym Gale wciąż jest żoną pana Wooda. Dopóki pan Shawn nie wyda konkretnych instrukcji, Fiona nie będzie celować w Gale i pozwoli jej odpocząć.

Shawn machnął ręką. „Nie trzeba”.

Dlaczego jej szukał? Wyglądało na to, że za nią tęsknił!

Nie, szukał jej, żeby ją torturować!

„Tak, Prezesie Wood” – powiedziała Fiona, ale potajemnie poszła szybko poszukać Gale.

W końcu, jeśli Prezes Wood wpadnie w szał, cała firma będzie drżeć.

Fiona szukała wszędzie, ale nie mogła jej znaleźć. Po sprawdzeniu monitoringu zobaczyła, że Gale opuściła firmę trzy godziny temu.

Przełknęła ślinę, zacisnęła zęby i zameldowała Shawnowi: „Panie Wood... ona...”

„Hm?”

„Zniknęła”.

Znowu zaginęła?

Shawn jadł lunch ze spokojem. „Nie odważyłaby się uciec”.

Chyba że naprawdę chciała mieć połmane nogi, chyba że naprawdę chciała śmierci swoich rodziców.

„Ale pańska żona nie daje znaku życia od trzech godzin”.

Shawn trzymał łyżkę w dłoni.

W jakie gierki pogrywała?

Shawn chciał znaleźć Gale, a to było łatwe.

Niedługo potem otrzymał e-mail ze zdjęciem Gale, którą Paula i Jenny trzymały za ramiona.

Kąciki jego ust drgnęły nieznacznie.

Wyglądało na to, że chciały igrać z ogniem.

Shawn powoli wziął łyk wody i rozkazał: „Przygotować samochód”.

„Tak, panie Wood”.

...

Rodzina Timothy miała willę letniskową na przedmieściach.

Gdy tylko drzwi samochodu się otworzyły, Gale wypadła z niego w nieładzie, z rękami związanymi z tyłu.

„Hahahaha, wyglądasz jak pies”. Jenny spojrzała na nią triumfalnie i powiedziała: „Powiedz mi, powinnam najpierw zadrapać twój lewy policzek czy prawy?”

Gale spojrzała na smukły i ostry nóż.

„Jenny, masz poparcie rodziny Timothy i rozumiesz, że Shawn nie dba o mnie... Ale czy kiedykolwiek pomyślałaś, że należę do Shawna, a on nienawidzi, gdy niszczy się jego rzeczy!”

Chęć posiadania i kontroli Shawna była dobrze znana w Sea City.

To, czego nienawidził, chciał zniszczyć sam!

To, co lubił – ktokolwiek odważył się na to spojrzeć, popełniał przestępstwo!

Jenny zawahała się przez chwilę.

„Och, nie daj się jej zastraszyć”. Paula wciąż podsycała atmosferę i powiedziała: „Kiedy zostanie oszpecona, Shawn straci apetyt na jej widok i ją wyrzuci. Twoja szansa nadejdzie!”

Jenny kiwnęła głową i powiedziała: „Tak. Tylko ja mogę go poślubić. Nie pozwolę na to innym kobietom!”

Gale nagle wybuchnęła śmiechem.

„Ty... z czego się śmiejesz!”

Gale odpowiedziała: „Śmieję się z ciebie, głupia! Jesteś wykorzystywana przez Paulę. Każe ci odwalać całą brudną robotę, żeby sama nie musiała brudzić sobie rąk. Trzymaj się od tego z daleka!”

Paula zaklnęła: „Zamknij się!”

„Trafiłam w sedno, co?!”

Jedynym sposobem Gale na ratunek było sprowokowanie ich obu i gra na czas.

Shawn miał silną potrzebę kontrolowania jej. Powinien był już odkryć, że zniknęła!

Musiała czekać do momentu, aż przybędzie!

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki