Shawn milczał.
Joe celowo włożył telefon do kieszeni. – Nic nie mówiłem.
Shawn kopnął go pod stołem. – Jak?
– Możesz się dowiedzieć, dzwoniąc do niej. – Joe uniósł brwi. – Ciii, słuchaj.
Joe szybko zadzwonił do Gale.
Wkrótce Gale odebrała cichym i łagodnym głosem: – Halo, panie Joe.
Twarz Shawna nagle spochmurniała.
Zazwyczaj mówi tak łagodnie do innych?
– Tak, to ja. Gdzie teraz jesteś?
– Jem kol






