Od tamtej nocy Gale okazywała swoje nieposłuszeństwo bardzo wyraźnie, więc Shawn zamierzał być dla niej jeszcze bardziej bezwzględny niż wcześniej!
– Na kolana. – Shawn zmrużył oczy. – Dopóki nie przyznasz się do błędu.
Nie ruszyła się.
– Chcesz, żebym pomógł ci zgiąć kolana? Hm?
Gale spojrzała na niego.
– Myślałam, że ty... nie bijesz kobiet?
Shawn prychnął zimno i mocno pchnął ją w zgięcia kolan






