– Susan, to dziecko… Skoro w ogóle nie istnieje, niech przestanie istnieć!
Susan nie zrozumiała: – Słucham?
– Aborcja, znajdź sposób na usunięcie ciąży – powiedział dyrektor. – Niech dziecko zniknie.
– Tato, bez dziecka Pan Wood nie będzie dla mnie taki miły!
Dyrektor uśmiechnął się. – To nieistniejące dziecko ma wartość, więc kiedy odejdzie, to również powinno przynieść korzyść. Susan, to absolut






