Susan spojrzała na nią wrogo.
– Nie przyjmuję tego! Nie akceptuję! To tak, jakbyś nic nie powiedziała!
Skoro Shawn zagroził jej ojcu, Gale mogła tylko być posłuszna.
– Więc czego ode mnie chcesz? Mam klęknąć?
Więc klęknie.
Gdzież mogła ostać się jakakolwiek godność?
W oczach Susan pojawiła się złośliwość.
– Haha, klękanie było wymogiem wcześniej. Teraz... to nie takie proste!
Gale zmarszczyła brwi






