Dopiero wtedy Susan zrozumiała i uśmiechnęła się czule. – To ma sens... Ten pierścionek należy do prawdziwej pani Wood, która na niego zasługuje.
Była taka szczęśliwa. Podniosła pierścionek, celowo obnosząc się z nim przed Gale.
– Jest przepiękny – powiedziała Susan. – Zwykli ludzie nie mogliby sobie na niego pozwolić, nawet pracując ciężko przez lata. Jest taki piękny. Jeśli go założę, kobiety w






