Shawn objął ją w talii i trzymał, dopóki nie dotarli do samochodu. Otworzył jej drzwi i zapiął pas bezpieczeństwa.
To sprawiło, że Gale jeszcze bardziej bała się poruszyć.
Co on brał...
Shawn powiedział:
– Zabiorę cię teraz na ravioli, Galey.
Gale przełknęła ślinę.
– Ty... nie jesteś normalny.
Takie zachowanie Shawna sprawiało, że czuła się jeszcze bardziej przerażona i niespokojna.
Uniósł brwi.
–






