Dyrektor trzymał dłoń Susan i nie przestawał jej podziwiać.
– Ile to jest warte... To także symbol serca pana Wooda, skarb, którego nie ma nawet Gale!
Te słowa sprawiły, że poczuła się nieco lepiej, ale nie mogła powstrzymać się od narzekania na postawę Shawna wobec niej.
Dean pocieszył ją:
– Może z panem Woodem jest coś nie tak, dlatego jesteś zdenerwowana. Nie marszcz ciągle czoła z powodu drobn






