Nieważne. To nie miało dla niej znaczenia.
Powiedziała wyraźnie:
– Shawn, teraz mogę ci z pewnością powiedzieć, że nie zepchnęłam Susan ze schodów. Nie chciałam skrzywdzić twojego dziecka.
– A co do tego, czy chcesz wybaczyć, czy całkowicie zerwać kontakty z Susan, to twoja sprawa, nie moja. Ja cieszę się teraz najbardziej z tego, że moje dziecko wciąż tu jest.
Po tych słowach Gale odwróciła się i






