Przed wyjściem przykrył Gale kocem.
W jednej sekundzie chciał udusić tę kobietę, a w następnej bał się, że może się przeziębić.
Gale z zamkniętymi oczami zaczęła mówić przez sen. "Przestań mnie szturchać. Daj mi pospać jeszcze trochę."
"Możesz spać dalej. Nikt ci nie będzie przeszkadzał."
"Dobrze, jestem trochę śpiąca... Sam, wrócę do ciebie później."
Shawn zamarł w bezruchu.
Gale nadal mamrotała






