Summer zrobiła dwa kroki i nagle zaburczało jej w brzuchu.
Była druga po południu, pora na jedzenie.
Joe zaśmiał się, podniósł rękę i potarł jej włosy. – Najpierw zabiorę cię na obiad.
Summer wydęła wargi i spuściła głowę. – Dobrze.
Była przygnębiona i nie zdawała sobie sprawy, że tak naprawdę bardzo się do siebie zbliżyli.
Ludzie wciąż wchodzili i wychodzili ze szpitala.
Niebo powoli ciemniało.
N






