Ochroniarz potrząsnął głową. – Nie wolno nam pytać o miejsce pobytu pana Wooda.
– Pożycz mi telefon, zadzwonię do niego.
– Tak, proszę pani.
Gdy połączenie zostało odebrane, Shawn był obojętny i powściągliwy. Z słuchawki dobiegł głos: – O co chodzi?
– To ja – powiedziała Gale.
Milczał przez kilka sekund, zanim powiedział: – Co się stało?
Chociaż słowa były te same, jego ton znacznie złagodniał.
Ga






