Recepcjonistka zamarła, gdy Shawn pojawił się przy wejściu do firmy.
„P... panie...”
Wciąż miał na sobie tę niebieską koszulę, poplamioną krwią. Na ręce miał bandaż, a jego wyraz twarzy był niezwykle ponury. Wyglądał, jakby...
Jakby właśnie kogoś zabił.
„Panie Wood!” Fiona podbiegła w panice. „Pan... Ach, ta k-krew”.
Shawn spojrzał na nią zimno.
Wrócił do gabinetu prezesa i wziął zmianę ubrań z po






