Wendy spojrzała na nią.
– Czy ja śnię? Naprawdę tu jesteś?
Gale ujęła jej dłoń i powiedziała:
– Naprawdę tu jestem, mamo. Przyszłam cię odwiedzić. Tak bardzo za tobą tęsknię.
Tylko przed matką zachowywała się jak mała dziewczynka. Tylko wtedy mogła być sobą i nie musiała być silna.
– Gale... – Łzy Wendy płynęły nieustannie.
– Mamo, dlaczego płaczesz? Czyż nie mam się dobrze?
Wendy usiadła na łóżku






