Gale czuła się niesamowicie bezradna i brudna.
Jej ciało powinno należeć do niej, by mogła decydować, komu je oddać, ale mężczyźni zdawali się brać ją sobie, jak im się podobało.
Shawn dyszał ciężko, mówiąc: – Gale, nie daruję ci, jeśli jeszcze raz zobaczę, jak uśmiechasz się do innego mężczyzny…
– Jestem jedynym mężczyzną, na którego wolno ci patrzeć, rozumiesz?!
– Odpowiedz mi!
Z ust Gale zaczęł






