Perspektywa Bailey
Kiedy wróciłam do domu, mama i tata już na mnie czekali. Oboje ze zmarszczonymi brwiami i skrzyżowanymi ramionami, żeby wyglądać groźnie.
Spuściłam wzrok, wchodząc do środka i zamykając drzwi.
"Mogę to wytłumaczyć."
Tak naprawdę nie mogłam.
Oczy taty zwęziły się, ramiona skrzyżowane. "Więc tłumacz, Bailey."
Skrzywiłam się. Ojej, użył mojego imienia. Sprawa była poważna.
No cóż,






