Lucien stanął obok Emmy i spokojnie zasłonił Alaricowi widok na nią.
– Zawsze chcieliśmy ci podziękować, ale nigdy nie mieliśmy okazji. Skoro wpadliśmy na siebie dzisiaj, może usiądziemy i zjemy razem?
Po tych słowach Lucien opuścił głowę i spojrzał na Emmę. Jego głos był łagodny.
– Emmo, Calum i Marcus poszli tam po jedzenie. Dlaczego jeszcze nie wrócili? Zostanę tu z panem Wynnem. Ty idź ich zaw






