"Dlaczego tak pomyślałeś?"
Emma uśmiechnęła się i poklepała Remy'ego po głowie.
"Jestem tu, w domu. Możesz mnie znaleźć, kiedy tylko zechcesz."
"Ale wychodzę z tatusiem."
Głos Remy'ego był cichy, ale niósł ciężar, który nie pasował do jego wieku.
Naprawdę nie chciał iść do Departamentu Wykonawczego.
Wcale a wcale.
Na sam widok papierkowej roboty bolała go głowa.
"Wychodzisz?"
Emma spojrzała na Sil






