Calum przełknął ślinę, ściskając dłoń, którą Emma położyła na jego piersi, i delikatnie pokręcił głową.
– Nie… – Jego głos był chrypliwy, kryjąc w sobie nutę powstrzymywanego pożądania. – Już się nie denerwuję.
Słysząc to, Emma uśmiechnęła się szelmowsko. Przechyliła się do przodu, a jej ciepły oddech musnął szyję Caluma.
Calum instynktownie odchylił głowę, odsłaniając gładkie, zmysłowe linie gard






