– Wracajmy. Emma na nas czeka.
W szklarni Emma obserwowała ich powrót i natychmiast do nich podeszła, patrząc na Kierana z niepokojem w oczach.
– Kieranie, wszystko w porządku? Odwodniłeś się?
Odwodnił się?
Kieran przycisnął palce do czoła, a na jego twarzy przemknęła irytacja.
– Emmo, nic mi nie jest. Przestań się martwić. Nie mam zamiaru wyschnąć na wiór.
Syreny nie mogły na długo opuszczać wody






