– Emmo, wychodzę na chwilę. Niedługo wrócę.
Przemówiwszy łagodnie do Emmy, Kieran w mgnieniu oka zniknął z okrętu.
Emma na moment znieruchomiała, zaskoczona jego nagłym ruchem.
Zwróciła się do Luciena obok niej.
– Czy to Gaellard przyszedł sprawiać kłopoty?
W tej chwili Gaellard był jedynym znajdującym się na zewnątrz, który mógł sprawić, że Kieran opuścił pokład tak błyskawicznie.
Dlaczego nie An






