– Jeśli cokolwiek się wydarzy, nie próbuj radzić sobie sam. Zadzwoń i powiedz mi, bez względu na wszystko.
– Rozumiem.
Kieran skinął głową.
Gdy Corvin odszedł, Kieran wstał i posłał chłodne spojrzenie w stronę pobliskiej latającej wyspy.
Zniknął z pola widzenia w ułamku sekundy.
Na drugiej wyspie Gaellard siedział nad basenem i spojrzał w górę na Kierana z szerokim uśmiechem.
– Wcześniej udawałeś,






