Clarence to prawdziwe niebezpieczeństwo.
Emma odchyliła głowę, by uniknąć jego dotyku, tylko po to, by uświadomić sobie, że jego palce wyglądały delikatnie, ale trzymały ją w miejscu niczym stalowy zacisk.
"Chcesz mnie zamknąć?" Spojrzała na Clarence'a, a w jej oczach błysnął gniew.
"Ciii." Uniósł palec i lekko przycisnął go do jej ust, dając znak, by milczała. "Nie musisz sprawiać, by brzmiało to






