Niewiele ponad dziesięć minut później, na jałowej planecie bez oznak życia...
"Clarence, dokąd dokładnie zamierzasz zabrać małą samicę?"
Alaric pojawił się nagle. Na jego widok twarz Emmy rozjaśniła się z radości. "Alaric!"
W chwili, gdy Alaric zobaczył, że Emma jest bezpieczna i cała, cicho odetchnął z ulgą.
"Nie bój się, Emmo. Jestem tutaj."
Clarence spojrzał na Alarica i wydał z siebie chłodny






