Uśmiechnęłam się szeroko, żeby zobaczyć, co zrobi. „Może. Może zostanę, aż wypuszczą nową kolekcję.”
Ashton usiadł prosto, wyraźnie zirytowany. „Mówiłaś tydzień. Teraz mówisz o sześciu miesiącach?”
Przytaknęłam. „Dokładnie.”
Zaczął nerwowo klikać w telefon.
„Co robisz?” zapytałam, śmiejąc się w półgłosu.
„Piszę do pilota. Rezerwuję odrzutowiec.”
„Wyluzuj. Żartowałam. Nie trzeba od razu wysyłać sam






