Genevieve wyglądała na zaszokowaną.
Rzuciła się, by złapać Ashtona za ramię.
– To niemożliwe! Jak możesz być żonaty? Ty… –
Ashton wyszarpnął ramię z jej uścisku. – Tak, jestem żonaty. A moja żona – zerknął na mnie z uśmiechem w oczach – jest zazdrosna. Lepiej, żebyś trzymała się z daleka.
Jakby to nie był wystarczający cios, dodał: – Panno Crawford.
– Zwykle mówiłeś do mnie Vivi… – Twarz Genevieve






