– Przepraszam, to jedyna, jaka nam została. Niektóre z naszych wzorów wychodzą tylko w niewielkiej liczbie egzemplarzy, to limitowane edycje. Ta bransoletka akurat jest ostatnia. Jeśli naprawdę pani na niej zależy, mogę zamówić taką z innego oddziału – wyjaśniła ekspedientka.
– Chcę tę – odparła Różowe Włosy z nutą arogancji.
Rzuciłam okiem na Genevieve, która posłała mi szyderczy uśmiech. Najwyra






