Willow, która w tym czasie wciąż stała w kolejce, po usłyszeniu tych słów wyglądała koszmarnie.
– Willa, co ci szepnęła? Groziła ci? Nie bój się. Masz nasze wsparcie. Nie pozwolimy jej cię dręczyć.
Willow wymusiła uśmiech i powiedziała: – Przepraszam. Nie mogę zjeść z wami lunchu. Zbieram się.
Zauważywszy strach na twarzy Willow, pozostałe dziewczyny zrzuciły całą winę na Sophie.
– Willa, nie musi






