Grudniowe powietrze w Jipsdale było mroźne. Willow czuła się, jakby każdy centymetr jej ciała zamarzł.
Mason podpłynął do niej i wyciągnął ją na brzeg.
Willow kaszlała bez przerwy, a jej twarz była biała jak prześcieradło.
Słysząc hałas, Constance natychmiast wybiegła na zewnątrz. Na widok ich żałosnego stanu zawołała: – Co się stało? Jeszcze przed chwilą oboje wyglądaliście dobrze. Jak do tego do






