– Pani Laird, prawda? Jestem Tristan Lombard. Proszę zapamiętać, że są osoby, których nigdy nie należy obrażać, a moja kobieta jest jedną z nich. – Nie było mowy, by tolerował kogoś obrażającego Sophie, a już na pewno nie wielokrotnie z rzędu.
Wyraz twarzy Constance zmienił się w chwili, gdy usłyszała jego nazwisko.
Jak to możliwe? Nawet rodzina Lairdów uważa Sophie za niegodną, więc jak ktoś taki






