Co do cholery? Jak śmie tak zwracać się do mnie po imieniu i nazwisku? Jestem jej ojcem, do jasnej cholery! Dam tej zuchwałej gówniarze nauczkę!
– Wygląda na to, że będę musiał nauczyć cię dobrych manier, Sophie. Nie pozwolę, byś niszczyła dobre imię rodziny Tannerów, sprawiając wszędzie problemy! – krzyknął Yale, chwytając ją za ramię i zamierzając się na nią.
Josiah usiadł prosto i krzyknął suro






