Kiedy Sophie to usłyszała, wzięła kartę od Ariusa i przebiegła po niej wzrokiem, a jej twarz posmutniała.
– Czy to przez mamę i Willow? – Sophie domyśliła się, że tylko one mogły zdenerwować Josiaha.
– Kto inny mógłby to być? Naprawdę przesadziły. Wiesz, co powiedziały starszemu panu Tannerowi? – Morgan odpowiedział za Josiaha. Nie mógł dłużej dusić tego w sobie po tym, jak zobaczył, pod jak wielk






