Kiedy Tristan skończył bieżącą pracę, poszedł na górę. Nieoczekiwanie dojrzał smugę światła sączącą się przez szczelinę w drzwiach pokoju Sophie.
Poczekał chwilę i zapukał do drzwi.
Słysząc pukanie, Sophie położyła telefon na szafce nocnej, po czym podeszła i otworzyła.
„O co chodzi? Coś się stało?”
Na twarzy Sophie malowało się zakłopotanie. Zastanawiała się, czego jeszcze mógł chcieć o tej porze






