Nie wydobywając z siebie ani słowa, Willow wpatrywała się w matkę z uporem.
– Odkąd byłaś dzieckiem, rzadko działa ci się krzywda. Sophie rzeczywiście trochę dziś przesadziła – pocieszała ją Charmaine.
Serce jej pękało na widok Willow, która rozchorowała się i straciła głos po spędzeniu całej nocy w łazience.
– Powinnaś coś zjeść przed snem. Wezwałam już lekarza, więc po prostu zostań w domu przez






