– Dziadku, nie martw się. Zajmę się tym – powiedziała Sophie. To jest Jipsdale, a nie Anglandur, więc Nicholas nie może tu nic zrobić.
Gdy tylko wyszli z salonu, Sophie skrzyżowała ręce na piersi, posyłając Nicholasowi mordercze spojrzenie.
Nicholas pozostał niewzruszony. – Ukrywałaś się przez tyle lat, Sophie. W końcu cię znalazłem.
Sophie odjęło mowę. Czy ja się ukrywałam? Czy w ogóle musiałam?






