Tristan naturalnie nie mógł prosić o nic więcej.
Sophie odsunęła się na bok, wpuszczając go do środka i zamknęła za nim drzwi.
– Dawno po porze na spanie. Idź pod prysznic i spać. – Gdyby jeszcze trochę zaczekali, nastałby brzask.
– Dobrze. Ty też.
Sophie zaproponowała Tristanowi nocleg wyłącznie ze względu na to, iż uznała, że dotarcie do domu zajmie mu zbyt wiele czasu.
Za tą decyzją nie stały a






