Skoro Sophie zajęła miejsce, Ysabelle również usiadła.
Kilkoro kolegów z klasy, którzy byli blisko z Ysabelle, również podeszło i do nich dołączyło.
– Tak jak myślałem, unikacie takiego starego zrzędy jak ja, co? – powiedział z niezadowoleniem wychowawca.
– O czym pan mówi, psorku? Wcale nie jest pan stary. Przy okazji, słyszałam, że nie jest pan jeszcze żonaty. Chce pan, żebym przedstawiła panu j






