Kiedy Tristan dotarł do Apartamentów Wisteria, Sophie również właśnie wróciła do domu. Przyniósł kolację na wynos, bo wiedział, że po całym dniu pracy może nie chcieć wychodzić do restauracji. Zdecydował się więc kupić jedzenie, nie uprzedzając jej o tym.
– Idź umyć ręce. Czas na kolację. – Tristan nakrywał do stołu. – Susan jest dziś zajęta, więc kupiłem coś do jedzenia.
– Och, Susan wspominała,






