Tristan pokręcił głową, wpatrując się w Felixa na wózku. – Jesteś dla mnie jak brat. Jak mógłbym znieść widok twojej śmierci?
– Panie Tristanie, pan... – Felix był wzruszony. – Czy naprawdę jestem dla pana taki ważny?
Tristan, któremu odjęło mowę, postanowił go zignorować. *Naprawdę przeginasz.*
– Przestańcie, wy dwaj! Tak się cieszymy, że z wami obydwoma wszystko w porządku. – Charles i Sean odet






