Patrzyli na Mię, jakby próbowali dociec, czy mistrz Robert mówi prawdę. Ale niczego nie znaleźli, bo nie byłaby Mią Smith, gdyby ktoś potrafił przejrzeć jej maskę.
Jednak w głębi serca Mia nie była tak spokojna, jak wyglądała na zewnątrz; wewnątrz czuła, że całe jej ciało płonie z gniewu i strachu.
Gniewu, bo nie mogła mu nic zrobić, ani pozwolić, by inni odkryli, jak naraziła się Czarnemu Smoko






