Wróciwszy do rezydencji brata, wbiegł do środka i zaczął go szukać. Nie spodziewał się zobaczyć starca, który pobierał krew z jego brata. To go rozzłościło. Okrucieństwo starca wymyka się spod kontroli.
Od dzieciństwa znosili wszystko z powodu własnej bezradności, jakoś czuł, że ten człowiek kiedyś przestanie, ale wygląda na to, że nie ma zamiaru przestać, dopóki albo jego brat, albo on sam nie u






