Nie obchodziło go nic i pobiegł do mamy, ale zanim do niej dotarł, na kogoś wpadł i upadł. Oczy Ace’a i Niny rozszerzyły się, a ich serca ścisnęły z bólu. Noah syknął z bólu, kiedy poczuł, że ktoś go podnosi. Jego wzrok spotkał się ze wzrokiem nieznajomego.
Nieznajomy uśmiechnął się do Noaha, ale za tym uśmiechem kryła się przebiegłość. Noah był zbyt mały, by zrozumieć znaczenie tego uśmiechu.
"






