– Panie Ares, słyszałam, że pańskich nóg nie da się już wyleczyć? – rozbrzmiał powoli czysty i melodyjny głos, zabarwiony złożonymi emocjami.
Jay zmarszczył brwi. – Co ty tu robisz? – W jego głosie dźwięczał lód.
Sera uśmiechnęła się i podeszła do niego, spoglądając na Jaya na wózku inwalidzkim z wyższością.
Zadrwiła z niego: – Naprawdę nie spodziewałam się, że książę, który niegdyś trząsł całą st






