– Czy jest choć jeden dzień, kiedy nie zachowujesz się dziwnie? – spytał Jay spokojnie.
Angeline oblał zimny pot.
To prawda, że nie po raz pierwszy obeszła się z nim ostro, ale nie zdarzało się to często.
– Kochanie, przemyśl to jeszcze… – zaprotestowała Angeline kokieteryjnie.
Serce Jaya natychmiast stopniało, gdy zaczęła się wdzięczyć. Przyciągnął ją do siebie i pieszczotliwie potargał jej włosy






